Witaj. Cieszę się, że jesteś i wierzę, że nie jesteś tu przez przypadek. To blog, na którym chcę przedstawić Ci mojego najlepszego Przyjaciela - Jezusa! Jezusa, który jest żywy, bliski, kochający... i bardzo chce być także Twoim przyjacielem!
SUBskrypcj@
engaddi

Twój email



dowiedz się więcej >> 
sobota, 19 maja 2007
Decyzja, która zmienia życie
jeśli trochę poszperacie na moim blogu, to znajdziecie opis tego jak beznadziejne było moje życie jakiś czas temu (nie tak wcale długi czas). Bóg był zawsze blisko mnie i kochał mnie całym swoim ogromnym sercem nawet wtedy, kiedy ja żyłam po swojemu, "chodziłam swoimi drogami", jak określa takie życie Biblia.

Ale dziś chcę zwrócić Waszą uwagę na ten moment, w którym moje życie się zmieniło, w którym Bóg je zmienił. On może wszystko, ale tak naprawdę mógł działać w moim życiu dopiero wtedy, kiedy zaczęłam żyć dla Niego i chcieć z Nim współpracować.
Ja podjęłam tą decyzję na kursie ewangelizacyjnym, ale Ty nie musisz czekać na żadne szczególne wydarzenie. Możesz zrobić to teraz, przed swoim komputerem.

Przede wszystkim zastanów się czy Twoje życie jest takie, jakie powinno być. Czy żyjesz w zgodzie z Bogiem? Czy dajesz Mu realne prawo do decydowania w Twoim życiu? A może w ogóle Go nie znasz? Może nawet nie zastanawiasz się nad tym, czy On istnieje i czego by chciał. A może właśnie się zastanawiasz tylko jakoś nie potrafisz znaleźć odpowiedzi na nurtujące Cię pytania... może chodzisz do kościoła, modlisz się i robisz co możesz, żeby Mu się spodobać?...

Powiem Ci coś, co jest najważniejszą rzeczą, jaką możesz w życiu usłyszeć: Nie jesteś w stanie zbawić się sam! Nie dasz rady zasłużyć na bożą miłość i zbawienie! Nie jesteś w stanie znaleźć się w niebie tylko dlatego, że żyjesz "dobrze"... albo nawet "bardzo dobrze"... bo nie jesteś w stanie uwolnić się od grzechu obecnego w Twoim życiu.

Jeśli już to rozumiesz, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość: Jest wyjście z beznadziejnej sytuacji! Jest Jezus!
Może już słyszałeś tysiąc razy o Jego śmierci i zmartwychwstaniu... ale czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to dla Ciebie to wszystko? Że to Twoje grzechy Jezus zaniósł na krzyż? Że to dla Ciebie wywalczył wolność na krzyżu?.. tą wolność, której w głębi serca pragniesz!

Jezus zrobił WSZYSTKO, żebyś miał życie i to w obfitości (ew. Jana 10,10).
Teraz to kwestia tego, co Ty z tym zrobisz. Możesz to olać oczywiście... Bóg dał Ci wolną wolę. Jezus zakopał przepaść, którą Twoje winy wykopały między Tobą i Bogiem (ks. Izajasza 59,2)... teraz Ty zdecyduj czy z tego skorzystasz, żeby zbliżyć się do Boga czy nie.

Oto fragmenty, które Bóg naisał specjalnie dla Ciebie. Jeśli chcesz, pomódl się zgodnie z nimi. Tak zwyczajnie, własnymi słowami... Bóg jest blisko i słyszy każde Twoje słowo. I czeka na Ciebie ze swoją ogromną miłością!

"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego." (ew. Jana 3,16-18)

"Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia." (list do Rzymian 10,9-10)

"W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego. Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się? Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem" (ew. Jana 3,3-6)

"Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe." (2 list do Koryntian 5,17)

Jeśli pomodliłeś się szczerze, zaprosiłeś Jezusa do swojego życia na zawsze, to ciesz się nowym życiem i dziękuj Bogu za to, że od dziś możesz się nazywać Jego dzieckiem! I nie przestawaj na tej decyzji, bo to dopiero początek bożego działania w Twoim życiu! :)
No i jeżeli masz ochotę, napisz komentarz pod spodem, chętnie będę cieszyć się razem z Tobą... albo wyślij maila na ola_engaddi.gazeta.pl :) ...nie musisz oczywiście :)

Pozdrawiam serdecznie wszystkie dzieci boże! :)
14:43, ola_engaddi , zbawienie
Link Komentarze (5) »
sobota, 12 maja 2007
Ewangelia jest mocą bożą :)
dziś widziałam coś niesamowitego! Widziałam twardzieli, którzy Boga i "religijne gadki" mieli gdzieś na końcu swojej listy zainteresowań. Widziałam ludzi zbuntowanych i "wyluzowanych"...

...a pięc godzin później, na tych samych twarzach widziałam głód i pragnienie żywegi Boga. gdzieś w głębi serc widziałam rodzącą się nadzieję na inne, lepsze życie... nadzieję nadal skrywaną pod maską wyluzowania i obojętności... ale obecną!
To najfajniejsza rzecz na świecie: widzieć jak Bóg przyciąga ludzi do siebie! Bo dla Niego nie ma serca zbyt twardego! :)

"Na Imię Jezusa każde kolano klęknie
Na Jego Imię każdy pokłoni się
i każdy język wyzna
że Jezus Panem jest"

KAżDY!!! :)
22:37, ola_engaddi , zbawienie
Link Komentarze (4) »
wtorek, 03 kwietnia 2007
już nie dla siebie
"A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał." (2Kor5,15)

Chodzi za mną ostatnio ten fragment... Jezus umarł za mnie! Za mój grzech i za moje lęki problemy... więc jak ja mogę teraz żyć dla siebie?

Wiecie? Marzę o takim dniu, w którym będę mogła powiedzieć, że
"już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (zob: Gal2,20)... kiedy naprawdę nic nie będzie się liczyło, tylko Bóg i Jego Królestwo... dojdę do takiego dnia!!! :)
10:08, ola_engaddi , zbawienie
Link Komentarze (9) »
czwartek, 29 marca 2007
Twarzą w twarz
Kiedy ostatnio szłam wieczorem do domu, zobaczyłam nad sobą niebo... wielkie, pełne gwiazd, piękne... było takie... ogromne!
I nagle zdałam sobie sprawę jak niesamowite jest to, że mogę znać tego Gościa, który je stworzył... tak po prostu, twarzą w twarz!

Byłam koszmarnym i beznadziejnym grzesznikiem... gdybym umarła jakieś trzy lata temu, boża świętość by mnie powaliła i byłabym teraz w piekle... ale dzięki temu, że poznałam Jezusa i przyjęłam Jego ofiarę za mnie, mogę nie "tylko" iść do nieba... mogę znać Boga!!!

"A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność. My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu." (2Kor3,16-18)

jestem taka malutka i niegodna... ale przez Jezusa mogę wszystko!
Mogę stanąć przed Bogiem i wpatrywać się w Jego twarz... mogę być święta.

Było już w Twoim życiu takie spotkanie? Twarzą w twarz?
Zwróć się do Pana... całym sercem! On ma dla Ciebie tyle piękna, dobra, światła i miłości, że nawet nie ogarniesz tego swoją wyobraźnią...
10:54, ola_engaddi , zbawienie
Link Komentarze (7) »
wtorek, 27 marca 2007
decyzja należy do Ciebie!
"Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi."
Księga Powtórzonego Prawa 30,15-20
11:58, ola_engaddi , zbawienie
Link Komentarze (2) »