Witaj. Cieszę się, że jesteś i wierzę, że nie jesteś tu przez przypadek. To blog, na którym chcę przedstawić Ci mojego najlepszego Przyjaciela - Jezusa! Jezusa, który jest żywy, bliski, kochający... i bardzo chce być także Twoim przyjacielem!
SUBskrypcj@
engaddi

Twój email



dowiedz się więcej >> 
środa, 18 października 2006
mój dom
Wyobraź sobie co Jezus musiał czuć, kiedy był na Ziemi. Wiedział jak cudownie jest być blisko Taty, przytulać się do Niego, spacerować po niebiańskich ogrodach i śmiać się razem z aniołami. Jasne, kiedy był na Ziemi też przychodził do Ojca, spotykał się z Nim, rozmawiał, spędzał czas... ale to nie to samo, co być z Nim w niebie bez przerwy!

kiedyś Jezus powiedział: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć." (Łk9,58)
...naprawdę musiało mu być chwilami bardzo ciężko żyć tu, wśród ludzi... daleko od domu.

Ja czuję się czasem podobnie. Może Ty też? Czasem mam wrażenie, że umrę, jeśli nie spotkam Boga dzisiaj! Wiem, że mogę Go spotkać, przytulić się do Niego, słyszeć Jego głos... ale nie mogę już się doczekać chwili, w której będę mogła dotknąć Go fizycznie, poczuć Jego pocałunek na swoim czole, spojrzeć Mu w oczy... i będę już mogła nigdy nie wracać na Ziemię.

Czasem myśl o tym, że kiedyś taki moment nadejdzie trzyma mnie przy życiu.

Życie na Ziemi jest trochę jak wyjazd na długi obóz. Rodzice piszą listy, dzwonią, przyjeżdżają w odwiedziny... jest całkiem fajnie, można przeżyć różne przygody... ale to jednak nie jest dom. I każde dziecko gdzieś w środku tęskni za domem, za swoimi zabawkami, za długimi wieczorami na kolanach u taty... za byciem u siebie!

Jezus - mimo, że bardzo tęsknił za Tatą - wypełnił swoje powołanie. Zaparł się siebie i poszedł na krzyż... Dla nas!
Bądź jak Jezus! Wypełnij to, co Bóg zamierzył dla Ciebie.
A potem przyjdzie moment, kiedy wrócisz do domu! Tata wybiegnie przed drzwi, chwyci Cię mocno w ramiona i powie: "Witaj w domu, dziecko"
11:03, ola_engaddi , niebo
Link Komentarze (13) »