Witaj. Cieszę się, że jesteś i wierzę, że nie jesteś tu przez przypadek. To blog, na którym chcę przedstawić Ci mojego najlepszego Przyjaciela - Jezusa! Jezusa, który jest żywy, bliski, kochający... i bardzo chce być także Twoim przyjacielem!
SUBskrypcj@
engaddi

Twój email



dowiedz się więcej >> 
wtorek, 29 maja 2007
zmiany zmiany
ostatnio dawno mnie tu nie było... tyle się dzieje. Najbliższe miesiące kojarzą mi się z jednym: "ZMIANY ZMIANY" ;)
Piszę pracę, kończę studia, prawdopodobnie się przeprowadzam... za kilka miesięcy niewiele rzeczy w moim życiu będzie takie jak dziś.
Dla większości osób, które znam takie okoliczności oznaczałyby lęk i brak poczucia bezpieczeństwa. Ale wiecie co?... ja się nie boję! Choć przede mną wiele ważnych decyzji, to ja wiem, że będzie dobrze! I to nie dlatego, że taki ze mnie chojrak albo dlatego, że jestem niepoprawną optymistką!
Ale dlatego, że wiem, że jest Ktoś, Kto zna przyszłość i wie co jest dla mnie najlepsze! I w dodatku chce mi o tym powiedzieć, tak po prostu! :)

Bóg powiedział, że Jego plany dla mnie są pełne pokoju, a nie zguby, że chce mi zapewnić dobrą przyszłość, jakiej oczekuję (Jr29,11)... więc czego miałabym się bać? :)

I choćby wszystko się w moim życiu zmieniło, to ta jedna najważniejsze rzecz nigdy się nie zmieni! Że jest przy mnie Ktoś, kto pokochał mnie tak mocno, że oddał swoje życie, żeby mnie uratować!!
piątek, 04 maja 2007
mrok jak światło
"Jeśli powiem: Niech mnie przynajmniej ciemności okryją
i noc mnie otoczy jak światło,
nawet ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,
a noc jak dzień zajaśnieje:
<mrok jest dla Ciebie jak światło>."
(Ps139,11-12)

Wiecie co jest fajne w Bogu? Że nie ma takeij sytuaji, której On by nie ogarniał! Nie ma takiej rzeczy, której by nie rozumiał i nie widział z niej dobrego wyjścia!

Nawet tam, gdzie w Twoim życiu jest największa ciemność - dla
Jezusa jest jasno jak w dzień!

Pozwól Mu rozświetlić mrok...
poniedziałek, 18 września 2006
bezczynność gwarancją bezpieczeństwa?
Oglądałam dwa dni temu "Jasia Fasolę". W którejś ze scen, w kontekście nie do końca pamiętam jakim, padły słowa: "BEZCZYNNOść GWARANCJą BEZPIECZEńSTWA"... Zamarłam... nagle dotarło do mnie, że właśnie takie kłamstwo wcisnął mi ostatnio szatan! Że wmawia mi od jakiegoś czasu, żeby może się nie wychylać, żeby siedzieć cicho i nie afiszować się za bardzo z tym, co Bóg robi i jaki jest... żeby może lepiej posiedzieć w domu, zamiast gdzieś znowu wychodzić i narażać się rodzinie... tak jest przecież o wiele bezpieczniej...

ale wiecie co? To nie ja jestem w niebezpieczeństwie i powinnam się bać, ale właśnie diabeł! To on boi się, że im bliżej Jezusa i Jego woli będę, tym bardziej będę groźna dla niego! I wie, że lampa, schowana pod korcem (Mt5,15) nie tylko nie daje światła, ale sama też gaśnie! A ja nie dam się zgasić! Będę uwielbiała Boga całym swoim życiem! Będę ryzykowała wyśmianie i odrzucenie, bo MOJE BEZPIECZEńSTWO JEST W JEZUSIE!

Nie daj sobie wmówić, że bezczynność jest gwarancją bezpieczeństwa. Może Bóg zachęca Cię do wyjazdu na misje, założenia firmy, a może do lektury Pisma czy podjęcia walki z grzechem... nie wiem, Ty wiesz!
Ja wiem jedno: BEZCZYNNOść - GWARANCJą PORAżKI!!!
czwartek, 14 września 2006
najlepsza polisa ubezpieczeniowa :)
"Kto przebywa w pieczy Najwyższego i w cieniu Wszechmocnego spoczywa,
mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam.
Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego i od zgubnego słowa.
Okryje cię swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła:
Jego wierność to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu ani za dnia - lecącej strzały,
ani zarazy, co idzie w mroku, ni moru, co niszczy w południe.
Choć tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
ciebie to nie spotka.
Ty ujrzysz na własne oczy: będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
Albowiem Pan jest twoją ucieczką, jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
Niedola nie przystąpi do ciebie, a plaga się nie przybliży do twego namiotu,
bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach, a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.
Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
osłonię go, bo uznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje zbawienie."

Psalm 91 - jeden z moich ulubionych...
Ostatnio dużo myślę o tym, jakie Bóg daje poczucie bezpieczeństwa! Coraz bardziej jestem pewna, że choćby WSZYSTKO w moim życiu się zawaliło, to On jest moją ucieczką - ZAWSZE mogę uciec w Jego ramiona, powiedzieć Mu kiedy się boję i nie mam sił... i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby Bóg mnie w takiej sytuacji zostawił i nie pocieszył!

Zdajesz sobie sprawę, że jeśli jesteś Bożym Dzieckiem, to Bóg posyła swoich aniołów po to, żeby Cię pilnowały i żeby nic Ci się nie stało... NIC, zupełnie nic! Wiesz, że możesz się nie bać?! Niczego! Możesz żyć życiem, w którym nie ma nawet cienia lęku: przed opinią ludzką, przed porażką, przed jutrem? Bóg mówi, że możesz się nie bać nawet wtedy, kiedy strzała leci w Twoją stronę. Że choć widzisz jaki świat jest zły dookoła - nie musisz się o nic martwić (co więcej - Bóg będzie przez CIEBIE ten świat zmieniał!)...

więc jeżeli szukasz jakiejś dobrej polisy ubezpieczeniowej - jest jedna, najlepsza: zaufaj Bogu! :)

nie będę już więcej pisała... jeśli chcesz przeczytać na ten temat coś sensownego, przeczytaj jeszcze raz ten psalm... albo jeszcze dwa razy... albo dziesięć... albo sto ;)